RSS
środa, 07 października 2009
Dziekuję BMW Sauber za Kubicę

W natłoku informacji o transferze Roberta Kubicy do Renault, chciałbym napisać jedno zdanie podziękowania dla BMW Sauber, na pożegnanie.

W rzadkim dla tego zespołu akcie odwagi, BMW Sauber zatrudnił kiedyś 22-letniego żółtodzioba z Polski jako ważnego członka zespołu - piątkowego kierowcę testowego, co wówczas było super istotną rolą przed wyścigiem - a następnie w połowie sezonu postanowił dać mu szansę w wyścigu.

Teraz, gdy zasys nowych kierowców do Formuły 1 ma potworne ciśnienie, nie wydaje się to czymś wyjątkowym, ale wtedy było.

Gdyby nie BMW Sauber, Kubica nie dostałby szansy w 2006 roku i nie wiadomo, czy jeździłby w Formule 1. Pewnie tak, ale nigdy nic nie wiadomo.

Z tego względu śmiało można powiedzieć Niemcom - wielkie dzięki od kibiców F1 w Polsce.

Co się działo potem, to już inna sprawa. Sam wielokrotnie krytykowałem BMW Sauber, ale faktem jest, że przez dwa lata zespół wspinał się na szczyt, a Kubica wraz z nim, dzięki niemu i vice versa. Kryzys nastąpił w czasie rewolucyjnych zmian, ale na usprawiedliwienie BMW Sauber można powiedzieć, że rewolucja to zawsze załamanie ustalonego porządku. Tyle tylko, że - trzymając sie tego dość karkołomnego porównania - BMW Sauber nie doczekał kontrrewolucji.

Renault nie jest dla Kubicy zespołem marzeń, nie jest ani McLarenem ani Ferrari. Ale jest tuż, tuż za nimi, choć może klasyfikacje ostatnich lat na to nie wskazują.

Teamem targnął skandal jakich mało, ale jeśli się otrząśnie, jeśli nowi/starzy ludzie nabiorą pewności, zmienią bolid, który wymaga zmian nie tylko ze względu na nowe przepisy, ale i z powodu nieudanej konstrukcji, może być dobrze i dla Kubicy i dla Francuzów.

No, i Renault nie może się wycofać. W końcu to koncern rządzi zespołem i decyzja z jednego posiedzenia zarządu szukającego oszczędności może zlikwidować zespół.

15:42, radoslawleniarski
Link Komentarze (8) »