Blog > Komentarze do wpisu
Wielkie zniszczenia u Nicka Heidfelda

W czasie wyścigu w Melbourne nie mogłem zrozumieć, jakim cudem Nick Heidfeld był aż dwie sekundy wolniejszy od Witalija Pietrowa. Gdy zaraz za metą usprawiedliwił się kontaktem z bolidem innego, niezidentyfikowanego kierowcy, podejrzewałem jakąś wymówkę.

Ale to zdjęcie pokazuje, że Heidfeld właściwie heroicznie walczył o przetrwanie na torze.

Renault Heidfelda po GP Australii

wtorek, 29 marca 2011, radoslawleniarski

Polecane wpisy

  • Co zniechęca profesjonalistów do Bahrajnu

    Wczoraj rozmawiałem z Ziggim Rozalskim, współpromotorem Tomasza Adamka, najlepszego polskiego pięściarza. Podkreślał, że jego przyjaciel będzie walczył o tytuł

  • Wyczyn jest tylko dla zdrowych?

    Bardzo ciekawa rozmowa w „Rzeczpospolitej”. Krzysztof Rawa rozmawia z prof. dr hab. Kazimierzem Roszkowskim-Śliżem z kliniki chorób płucnych. Oczyw

  • Czy o astmę chodzi?

    Wczoraj razem z Kubą Ciastoniem rozmawialiśmy z Jarosławem Krzywańskim, lekarzem, który pracuje w komisji wydającej sportowcom zgodę na używanie leków z listy z

Komentarze
wierzycastg
2011/05/25 12:27:48
pawelkatnik.blox.pl/2011/05/Czas-dogonil-Jonesa.html Wiem, że z innej beczki, ale jest Pan fanem boksu. Pomyślałem, że będzie czas by poczytać- Roy Jones Jr i Muhammad Ali. Co ich łączy? Obaj byli wspaniałymi bokserami, showmanami. Niestety oboje też zamienili swoje kariery na drobne. Zapraszam na artykuł + filmy z kompromitujących walk.
-
martyna_sa
2012/12/21 12:20:55
Wielka szkoda.
-
2013/05/28 21:24:27
Mały problem z koncentracją a tu połowę bolidu wyrwało . No i znów mechanicy się cieszą .
-
2013/06/05 15:05:00
nie znam się, ale wygląda jakby rzeczywiście się poświęcił ostro. Ciekawe czy jego odzież była równie mocno zjechana...