Blog > Komentarze do wpisu
Czy można psu zakazać biegać?

Pytanie napisał forumowicz pod artykułem znanego brytyjskiego blogera F1. Autor artykułu, James Allen, wychodząc od wypadku Kubicy w jego 13. rajdzie w karierze, zastanawiał się, czy wśród kierowców Formuły 1 powinien obowiązywać zakaz startów w rajdach.
Pytanie z forum nie należy do najbardziej eleganckich, ale trafia w sedno.
Kubica od lat należy do świata wysokich prędkości. Wzrastał w nim od dziecka i jest on dla niego naturalnym środowiskiem. Żaden zwyczajny czternastolatek nie tłucze się w furgonetce przez dzień i noc i dzień na drugi koniec Europy, aby testować nowe opony do karta. Żaden nie śpi w fabryce gokartów, aby być bliżej nich i z samego rana być gotowym do jazdy.
Dla mieszkańca zwykłego świata 26-letni Kubica zachowuje się jak człowiek uzależniony. Ironią losu jest że akurat inne uzależnienia - całkiem obce dla Kubicy - są uważane za bardziej ludzkie, bardziej zrozumiałe. Teraz nagle dziennikarze pytają: - Kto panu kazał jechać w tym rajdzie? („La Gazetta dello Sport”, 11.02.2011).
Odpowiedź Kubicy: - Sam sobie kazałem.
Jedna strona dziwi się pytaniem, druga odpowiedzią.
Zakaz - nawet jakby w obecnej sytuacji udało się zespołowi z Kubicą podpisać taki kontrakt - byłyby nie tylko gwałtem na naturze. Co ważniejsze, nie miałby sensu - zespół podpisując umowę z wymarzonym kierowcą, jednocześnie wymagałby nią zmiany jego osobowości na inną, której nie pożąda.
Dlatego wypowiedź szefa zespołu Erica Boulliera z dnia wypadku jest naprawdę budująca, choć mogą uznać, że Francuz robi dobrą minę do złej gry.
Boullier powiedział: - Nigdy nie wpisywaliśmy do kontraktów naszych kierowców klauzuli zabraniającej startów w rajdach. To nie nasza polityka, nie nasz styl. Tym bardziej nie mogliśmy uczynić tego w przypadku Kubicy, bo wiemy, że rajdy samochodowe to dla niego rzecz bardzo ważna. Jest częścią jego życia. Jest jego pasją. Obie strony - zespół i Robert - miały świadomość ryzyka. To była nasza wspólna decyzja.
Dodajmy, wypadek Kubicy był kuriozalny, wyjątkowy, najstarsi rajdowcy nie pamiętają, aby bariera ochronna w tak bezbłędny sposób znalazła sobie jedyną wolną drogę do wnętrza kabiny samochodu.
Można zastanawiać się, dlaczego inni kierowcy jeżdżący dziś w F1, nie startują w rajdach.
Mają zakaz? Tego nie wiemy, bo szczegóły kontraktów są poufne.
Czy w ogóle chcą startować? Ilu kierowców obecnie ścigających się w F1, na tyle poważnie myśli o rajdach, aby zażądać zgody na start?
Nie znam żadnego. Jedynym kierowcą, o którym wiem, że na pewno poprosił zespół o pozwolenie na start w rajdzie był Sebastian Vettel - w 2009 roku. Był to rajd staroci Ennstal Classic w Austrii - kierowcom wokół szyi rozwiewały się długie, czerwone szaliki, obok głowy furkotały zapinki skórzanych pilotek i przedpotopowych motogogli.
Nic dziwnego, że Red Bull uznał, że ważniejsze są testy.
Formuła 1 to bajońskie interesy. Księgowy zespołu, dyrektor, szef logistyki, inwestorzy, sponsorzy w wielesetmilionowym biznesie chcieliby wymagać od kierowcy rozsądku, aby samemu czuć się komfortowo.
Ale nie za to płacą 10 milionów euro rocznie.
Płacą za umiejętności, których by nie było, gdyby nie wychowanie Kubicy w świecie, w którym najważniejszym wymiarem jest szybkość.

niedziela, 13 lutego 2011, radoslawleniarski

Polecane wpisy

  • Wielkie zniszczenia u Nicka Heidfelda

    W czasie wyścigu w Melbourne nie mogłem zrozumieć, jakim cudem Nick Heidfeld był aż dwie sekundy wolniejszy od Witalija Pietrowa. Gdy zaraz za metą usprawiedliw

  • Dla przyszłych dziennikarzy F1

    Red Bulla wpadł na nowy pomysł , o którym warto powiadomić, choć intencja promocyjno-reklamowa RB jest oczywista. Mistrzowie świata szukają kandydatów na report

  • Co zniechęca profesjonalistów do Bahrajnu

    Wczoraj rozmawiałem z Ziggim Rozalskim, współpromotorem Tomasza Adamka, najlepszego polskiego pięściarza. Podkreślał, że jego przyjaciel będzie walczył o tytuł

Komentarze
2011/02/14 02:53:31
Nie to żebym się czepiał i w dodatku nie na temat, ale :
Autor napisał "Jedna strona dziwi się pytaniem, druga odpowiedzią"
A powinien : Jedna strona dziwi się pytaniu, druga odpowiedzi.
Pozdrawiam.