Blog > Komentarze do wpisu
Dziekuję BMW Sauber za Kubicę

W natłoku informacji o transferze Roberta Kubicy do Renault, chciałbym napisać jedno zdanie podziękowania dla BMW Sauber, na pożegnanie.

W rzadkim dla tego zespołu akcie odwagi, BMW Sauber zatrudnił kiedyś 22-letniego żółtodzioba z Polski jako ważnego członka zespołu - piątkowego kierowcę testowego, co wówczas było super istotną rolą przed wyścigiem - a następnie w połowie sezonu postanowił dać mu szansę w wyścigu.

Teraz, gdy zasys nowych kierowców do Formuły 1 ma potworne ciśnienie, nie wydaje się to czymś wyjątkowym, ale wtedy było.

Gdyby nie BMW Sauber, Kubica nie dostałby szansy w 2006 roku i nie wiadomo, czy jeździłby w Formule 1. Pewnie tak, ale nigdy nic nie wiadomo.

Z tego względu śmiało można powiedzieć Niemcom - wielkie dzięki od kibiców F1 w Polsce.

Co się działo potem, to już inna sprawa. Sam wielokrotnie krytykowałem BMW Sauber, ale faktem jest, że przez dwa lata zespół wspinał się na szczyt, a Kubica wraz z nim, dzięki niemu i vice versa. Kryzys nastąpił w czasie rewolucyjnych zmian, ale na usprawiedliwienie BMW Sauber można powiedzieć, że rewolucja to zawsze załamanie ustalonego porządku. Tyle tylko, że - trzymając sie tego dość karkołomnego porównania - BMW Sauber nie doczekał kontrrewolucji.

Renault nie jest dla Kubicy zespołem marzeń, nie jest ani McLarenem ani Ferrari. Ale jest tuż, tuż za nimi, choć może klasyfikacje ostatnich lat na to nie wskazują.

Teamem targnął skandal jakich mało, ale jeśli się otrząśnie, jeśli nowi/starzy ludzie nabiorą pewności, zmienią bolid, który wymaga zmian nie tylko ze względu na nowe przepisy, ale i z powodu nieudanej konstrukcji, może być dobrze i dla Kubicy i dla Francuzów.

No, i Renault nie może się wycofać. W końcu to koncern rządzi zespołem i decyzja z jednego posiedzenia zarządu szukającego oszczędności może zlikwidować zespół.

środa, 07 października 2009, radoslawleniarski
Komentarze
2009/10/07 17:40:15
Przyłączam się do podziękowań. W chwili, gdy wielu pasjonatów F1 wyraża niepochlebne opinie na temat niemieckiego teamu miło przeczytać rozsądny komentarz. Poza tym wcale nie było by takie pewne to, czy Robert zagościłby na stałe w Formule 1. To było ryzykowne posunięcie ze strony BMW, ale Polak odpłacił im swą dobrą jazdą z nawiązką. Wydaje się nawet, że nie byli przygotowani na sukcesy Kubicy i Heidfelda bo w połowie ubiegłego sezonu pracowali "ostro" nad tegorocznym bolidem zaprzepaszczając być może szanse na większe sukcesy...
Osobiście nie mam też nic przeciwko by Nick został znów kolegą drużynowym krakowianina - jest solidnym kierowcą, a z tych wolnych (od kontraktu z teamem, a nie "powolnych") na rynku chyba tylko Kimi wydaje się być lepszym kierowcą. Tak czy inaczej:
Danke, BMW!!!
-
2009/10/07 18:53:39
Ja również dziękuję BMW Sauber.
F1 to elita, wielu wybitnych kierowców nigdy do tego grona nie dołączyło, chociaż bardzo chcieli. Zabrakło im szczęścia. Robert miał to szczęście. BMW Sauber mu w tym sporo pomogło. Pierwsze pole position i zwycięstwo ugruntowało miejsce Roberta w tej elicie. Osobiście wierzę, że największe sukcesy jeszcze przed Kubicą, ale na zawsze zapamiętam ten charakterystyczny biało-niebieski bolid i czerwony kask. Tak swoje pierwsze kroki w F1 stawiał przyszły mistrz świata - Robert Kubica. Głęboko w to wierzę.
Dziękujemy BMW Sauber. Danke BMW Sauber.
-
2009/10/07 22:11:29
Dołączam się do podziękowań. Szkoda, że BMW się wycofało tak pochopnie, mogli chociaż odstąpić miejsce Sauberowi, bo jak narazie to są na liście oczekujących. Jest jeszcze jeden plus z przenosin Roberta do Renault - oni mają rajdowe auta i może Robert wystąpi w jakimś rajdzie jak Raikkonen na Finlandii w tym roku. Powodzenia BMW Sauber!
-
2009/10/07 23:25:30
Dobry komentarz RL i dobre komentarze pod wpisem!
Szkoda, że BMW się wycofuje. Z czasem pewnie by wrócili do czołówki.
-
2009/10/07 23:51:36
Podziekujmy Gillette za Mach3.Przyjdzie czas,ze i Leniarski odkryje zyletki
-
2009/10/08 09:19:31
@cezar85: tylko Fusion albo Fusion Power :P
-
2009/10/28 21:04:45
Podziękujmy Gazecie Wyborczej za Radosława Leniarskiego i jego fachowe komentarze!

Jednocześnie pochylmy głowy nad płycizną tekstów Bartosza Raj. Oby jak najszybciej przestał pisać o F1, co będzie dobre dla niego, GW i kibiców. Szczególnie ci ostatni nie będą doświadczać wzrostu ciśnienia z powodu nietrafionych wypowiedzi BR!