Blog > Komentarze do wpisu
List od kibica z Orlando

Nazywam się John Kowalski i jestem kibicem Orlando Magic. Sezon co prawda zaczyna się jesienią, ale ja już przygotowuję sobie transparent na pierwszy domowy mecz. Transparent na pewno pokażą w ABC i ESPN, bo zawsze lubią takie wstawki w transmisję.

Namalowałem na nim napis:

Kick out Gortat

Nie mam wyjścia, choć do tej pory ceniłem go za to jak haruje na treningach, jak daje wycisk Howardowi, jak wzmacnia tym samym drużynę.

Ale gdzie na świecie jest koszykarz, który po zdobyciu tytułu wicemistrza NBA, w klubie, który nauczył go jak grać w kosza, kala własne gniazdo, poniża kibiców i klub?

To nieprofesjonalne.

Co klub zrobił złego, aby tak się zachowywać w stosunku do niego? Że chciał zatrzymać dobrego gracza, zgodnie z przepisami. Były sprytne manewry, były tu i ówdzie półgębkiem wypowiedziane słowa, że nie stać nas na wyrównanie oferty Dallas, ale to chyba nie grzech.

I za to wszystko upokarzające mnie, kibica Orlando słowa o załamaniu, rozczarowaniu. A wcześniej o tym, że ma nadzieję, że zmieni klub, jak jeszcze nie upłynął deadline?

Jak sobie teraz Polish Hammer przez kilka miesięcy - być może do zimowej wymiany - poradzi ze mną i z masą takich wnerwionych gości jak ja?

wtorek, 14 lipca 2009, radoslawleniarski

Polecane wpisy

  • Wielkie zniszczenia u Nicka Heidfelda

    W czasie wyścigu w Melbourne nie mogłem zrozumieć, jakim cudem Nick Heidfeld był aż dwie sekundy wolniejszy od Witalija Pietrowa. Gdy zaraz za metą usprawiedliw

  • Dla przyszłych dziennikarzy F1

    Red Bulla wpadł na nowy pomysł , o którym warto powiadomić, choć intencja promocyjno-reklamowa RB jest oczywista. Mistrzowie świata szukają kandydatów na report

  • Co zniechęca profesjonalistów do Bahrajnu

    Wczoraj rozmawiałem z Ziggim Rozalskim, współpromotorem Tomasza Adamka, najlepszego polskiego pięściarza. Podkreślał, że jego przyjaciel będzie walczył o tytuł

Komentarze
2009/07/14 12:30:06
Jak Marcin jest ambitny, to chce grać więcej. Gdyby Van Gundy nie był taki zaślepiony centymetrami stającego przed nim Howarda, to Marcin nie miałby pretensji. I żalu.
Nieraz w zeszłym sezonie D12 stał jak kołek, bezużyteczny pod koszem przeciwnika. Swoją drogą Polish Hammer też, ale tylko dlatego, że nikt na niego nie grał... SVG słyszał kiedyś o zróżnicowaniu zagrywek?
-
2009/07/14 12:42:00
Dla mnie nie ma tu nic poniżającego dla fanów Orlando, to pokazuje jaką ambicję ma Marcin, dla niego nie tylko kasa się liczy, ale chce grać więcej. Oburzenie zupełnie nie na miejscu i bez sensu, pewnie jakieś dzieciak z piaskownicy.
-
2009/07/14 13:03:16
Gdyby coś takiego powiedział np. Roger o Legii, to rozpętalibyśmy piekło na ziemi. Teraz, gdy mówi to nasz rodak, to dajemy mu taryfę ulgową. Niesłusznie. Jako kibic północnoamerykańskiego zespołu całkowicie rozumiem kibiców Orlando. Jak mają wspierać Gortata, gdy wiedzą, że odlicza on tylko minuty do 15 grudnia?
-
sucharov
2009/07/14 13:04:16
Mówiąc szczerze też nie rozumiem tego oburzenia. Określenia "kala własne gniazda", czy "znieważa" kibiców są moim zdaniem nie na miejscu i wyraźnie przesadzone. Marcin chciał więcej grać i jest rozczarowany, że nadal będzie musiał być w cieniu Howarda, znów na 10min w meczu. Wszyscy przecież dobrze sobie z tego zdają sprawę i Gortatowi tylko o to chodzi. On nie mówi, że nie chce grać w Orlando, bo Orlando ma złych kibiców, a sam klub jest beznadziejny, tylko chce się dalej rozwijać, dalej iść do przodu. Jeśli ktoś tego nie rozumie i odbiera to jak atak personalny na kibiców, to trochę mi go szkoda, bo zdaje się potwierdzać to, czego Marcin o nim nie powiedział... Chcę tylko zauważyć, że Gortat podkreślał, iż jest rozczarowany (bo chciał grać więcej), ale i tak będzie grał w dobrym klubie. Czy ktoś tego nie rozumie?
-
2009/07/14 13:07:21
Nie interesuję się koszykówką, więc jedynie z punktu widzenia kibica piłki nożnej mogę napisać: skandal. Skandalem jest nazywanie sportowej ambicji "poniżaniem" i "brakiem szacunku". A już idiotą trzeba być, żeby tekst o chęci gry w pierwszej piątce gdziekolwiek odnięśc do kibiców Orlando. Żenia.
-
2009/07/14 13:13:05
nie no, beznadziejny post
-
2009/07/14 13:17:19
Zgadzam się, takie wypowiedzi sa według mnie nieprofesjonalne. Marcin powinien siedzec cicho do czasu wyjaśneinia się sytuacji i dopiero potem podsumowac co mysli.

On natomiast dał się ponieśc chęci "brylowania" w mediach i trochę za duzo mówił, a do tego używał zbyt mocnych sformułowań. Według mnie wyszedł niepoważnie i powinien sobie to wziąć do serca.

PS. Mam nadzieję, że to tylko takie gadanie i Marcin udowodni na boisku, że wciąz chce cięzko pracowac, nawet będąc zmiennikiem. To jest cecha, za która zdobył uznanie i powinien taki obraz siebie podtrzymywać bo w przeciwnym wypadku szybko stoczy się w niebyt/niepamięc.

-
2009/07/14 13:29:34
To już zbrodnią jest mówienie tego co się myśli?
Jest to takim szokiem, bo chyba nikt tego nie robi...
-
2009/07/14 13:36:42
Ja uważam, że Marcin dobrze robi tak się wypowiadajac, widać, że ma charakter i nie boi się o tym głośno mówić o nurtujacych go problemach.
Wiele osób napewno też negatywnie ( w tym przypadku neutralnie) mówiło by o swoich poprzednim klubie, gdyby nie klauzura - znaczy jeden z punktów w umowie, która zakazuje o wypowiedziach narażajacych klub na szkodę.
-
2009/07/14 13:37:11
Gostek przestań pisać farmazony na tym blogu. Co on kala? Chyba frajerów, którzy mając takie zarobki jak on, nic nie robią tylko dłubią w nosie. Popieram jego wypowiedź w 100 procentach. Pierwszy polski sportowiec, który chce coś osiągnąć i nie boi się o tym mówić. Gość nie po to charował by grzać ławę. Chce grać i wygrywać a nie pierdzieć w stołek. Gdyby połowa polskich piłkarzy miała tyle ambicji i pomysłu to nie grałaby na Cyprze, Grecji i innych abstrakcjach, tylko w Anglii, Hiszpanii i Włoszech. A tak to polscy żelusie najczęściej wracają do polskiej ligi. Kopacze od siedmiu boleści. Żenada.
-
2009/07/14 13:55:22
Acha to najpierw fanom Orlando podobała się ambicja i chęć ciężkiej pracy Gortata a teraz to już nie tak bardzo? Ot, banda hipokrytów.
-
2009/07/14 14:17:31
co ty pierdaczysz jakie poniżanie - po prostu chciał grać gdzieś indziej i tyle Nigdzie nie wypowiadał się wyższością albo sarkazmem wobec Magic, ale rozumiem że musisz się wypromować i sadzisz ostre sformułowania
-
2009/07/14 14:46:09
Włodarze Magic doskonale wiedzieli, że Marcin przede wszystkim chce grać. Trudno go za to winić, przynajmniej nie ma mentalności wielu Polaków (i nie tylko jak się okazało) czy się siedzi, czy się leży 5 melonów się należy. Podpisali go to w czym problem, zapewnią mu ze 30 minut w meczu i już. Przecież wiadomo, że z niewolnika nie ma pracownika.
Na dodatek na 4 jest teraz Lewis, Bass i Anderson, więc nie wiem jak będzie z minutami dla Marcina, znając SVG, to Lewis będzie pogrywał dalej jako silny skrzydłowy, na zmianę Bass i jako trzeci Anderson. W tej sytuacji Marcinowi zostanie parę minut na zmianę Howarda.
Z tym kick out nie będzie tak prosto, przynajmniej przez rok Gortat może wetować każdą wymianę z jego udziałem.
A jak sobie poradzi z taką masą wnerwionych gości? Cóż płacą mu dobrze, klimat ciepły, atrakcji nie brakuje, zawsze można iść drogą Edka Curry'ego i lać na frustracje kibiców. :)
-
2009/07/14 15:01:33
Gortata zrobiono w balona, a teraz ma dziękować włodarzom że go wyrolowali? Dajcie spokój, przynajmniej chłopak ma ambicję...

A co do tego zdania "Ale gdzie na świecie jest..." - no chociażby wczoraj był taki Carlos Tevez, który chciał grać więcej i nikt jakoś się na niego nie obraża że przeszedł z wielkiego klubu do MC
-
2009/07/14 15:07:53
skompromitowałeś się Leniarski, już nie będę czytał twojego bloga. To że jest rozczarowany, że Orlando go wykupiło, powiedział jego menadzer, a nie sam Marcin. Media łatwo wyolbrzymiają i przeinaczają słowa, sam powinieneś coś o tym wiedzieć redaktorku.
-
2009/07/14 15:22:55
www.nba.com/magic/video/2009/07/10/gortat071009.magic/index.html
ostatni wywiad z Gortatem, gdzie on tam mówi że będzie niezadowolony gdy Magic wyrównają ofertę
-
2009/07/14 15:33:40
Ten tekst to porażka. Marcin nie ma prawa wyrażać swojego rozczarowania ? Ma siedzieć cicho jak mysz pod miotłą bo Otis Smith go wyrolował ? Ani razu Gortat nie obraził Magci, nawet powiedział, że "tak i tak będzie grał w świetnym klubie" (nie jest to cytat dosłowny - sens ten sam).

A hasło "Kick out Gortat" to chyba jakiś dowcip.

Kick out Leniarski....
-
2009/07/14 16:54:13
Ale wy tępi jesteście...
Trzeba wam dać ogromny cudzysłów, żebyście zrozumieli, że to cytat, a nie prywatna opinia autora?
-
2009/07/14 16:59:25
Patrząc na inne komentarze, nie będę oryginalny... fatalny post. Tak to się kończy, kiedy zwalnia się z gazety i portalu fachowców od koszykówki a za pisanie komentarzy bierze się ktoś kto nie ma o tym sporcie pojęcia. Choć szczerze mówiąc, sytuacja Gortata nie jest aż tak ściśle unikalna dla koszykówki, więc nie rozumiem czemu Pan nie potrafił lepiej zrozumieć sytuacji Marcina. No chyba że opiera Pan swoją wiedzę na "newsach" z własnego portalu to wtedy rzeczywiście - ciężko odróżnić prawdę od wymysłów redaktorów.

Pana Leniarskiego zawsze ceniłem za sportowe artykuły, ale ten tekst to kompletne nieporozumienie. Myślę że najcelniejszą odpowiedź można znaleźć tu: supergigant.blox.pl/html/

Szkoda tylko, że autorzy powyższego bloga zostali przez Agorę zwolnieni i dochodzi do tego że o koszykówce musi pisać Pan Leniarski...
-
2009/07/14 17:05:43
evilincarnate - jaja sobie robisz? Tzn uważasz że cały ten post jest cytatem, bo Leniarski przetłumaczył prawdziwy list od kibica Orlando? Proszę, powiedz że żartujesz, bo nie dopuszczam do siebie wiadomości że jesteś tak głupi żeby w to uwierzyć.
-
2009/07/14 17:13:44
Widocznie jestem na tyle głupi, by łudzić się, że dziennikarz nie może być taki ograniczony...
-
2009/07/14 17:52:44
Powiem krótko tak to jest jak artykuł pisze osoba która nie ma pojęcia o koszykowce a co dopiero nba założę się że ten pan nawet ani razu nie oglądał meczu z udziałem Marcina...ale to inna sprawa..Marcin miał przed sobą szansę życia która mogła by mu pozwolić na przeskoczenie w randze NBA Dallas to drużyna w której nasz Marcin czułby się świetnie, ze względu na styl gry, dobrego trenera i atmosferę panującą w zespole, a po za tym zaczynanie meczu na parkiecie to nie to samo co podziwianie wielkiego czarnego gościa przez 40 min i teraz zadajmy sobie pytanie-- Mistrzuniu jakbyś czuł się na jego miejscu??? Myślę że tak samo jak Marcin, i taka krytyka to jest na poziomie przedszkola a nie dziennikarza sportowego, to jest tak jaby Ci zaproponowali pracę w BBC a cię trzymali w TVP, i to by było na tyle z mojej strony wię jak następnym razem będziesz chciał napisać taki artykuł to się lepiej Pan zastanów...
-
2009/07/14 18:10:10
evilincarnate - ok, po dluzszym zastanowieniu przyznaje ze mozna sie zasugerowac ze to list prawdziwego fana - wiec bez urazy :) Ale jestem na 99% pewny, ze to tylko taki "fantazyjno-prowokacyjny" sposob wyrazenia opinii przez autora - bo w koncu po co mialby przytaczac czyjas wypowiedz, bez zadnego wlasnego komentarza?

Niestety, ale obawiam sie ze Pan Leniarski wlasnie okazal sie byc znacznie bardziej ograniczony niz sie spodziewalem. A moze po prostu chcial podpiac sie pod temat Gortata, ktory ma teraz na Gazecie bardzo duza "ogladalnosc". Szkoda tylko ze trafil jak kula w plot.
-
2009/07/14 19:22:20
Radku Leniarski! Apeluję do Ciebie nie idź tą drogą! Nie szukaj taniej sensacji! "Jestem trochę zdołowany, chociaż tak, czy inaczej będę grał w dobrym zespole". Powtarzam, W DOBRYM ZESPOLE. On nie obraża zespołu, a tym bardziej kibiców Orlando! Jest trochę zdołowany, ale jakby Pan się czuł, gdyby "za pięć dwunasta" zamienili Panu w salonie samochodowym używanego mercedesa (z dobrym wspomaganiem - Kiddem) na nową pandę o tej samej wartości? Nie czułby się Pan zdołowany, zły na cały świat? MG wyraził to w bardzo stonowany sposób (mógł powiedzieć, że Otis Smith złamał mu karierę; że Orlando go oszukało).
-
2009/07/14 19:39:29
"Jak sobie teraz Polish Hammer przez kilka miesięcy - być może do zimowej wymiany - poradzi ze mną i z masą takich wnerwionych gości jak ja?"

Zignoruje Pana jak wiekszosc ludzi ktorzy maja choc troche rozumu, czytalem chyba wszystkie wypowiedzi Gortata i w zyciu bym sie nie domyslil ze moga one wzbudzic taka ocene.

-
2009/07/14 19:51:35
sadze tez ze wiekszosc kibicow Gortata owa "masa" tez załuja że nie zmienił klubu
-
2009/07/14 19:51:44
Po przewaleniu się przez wszystkie większe fora fanów Orlando, dochodzę do wniosku, że autor bloga jest z zdecydowanej mniejszości. Żeby nie powiedzieć, że wręcz mikroskopijnej. I chyba szukał sensacji. Nieładnie. Większość kibiców nie ma za złe Gortatowi ambicji i cieszy ich, że jest facetem dla którego nie tylko forsa jest ważna. Ich zdaniem oznacza to, że Gortat rozczarowany czy nie i tak da z siebie wszystko nawet przez te 12 minut. A Otis Smith jest ich zdaniem geniuszem ;P
-
2009/07/14 20:29:22
Nie bądź leniem Radku Leniarski!
To, ze p.Leniarski raz po raz się kompromituje już mnie nie dziwi. Martwi mnie natomiast to, że po raz kolejny cierpi na tym polski sportowiec. Kiedyś Otylia Jędrzejczak, teraz Marcin Gortat.
Mój apel do p.Leniarskiego: zanim następnym razem napiszesz jakiś tekst, który narobi szkody; weź kilka głębokich oddechów i może daj go do przeczytania komuś rozsądnemu, zanim go opublikujesz ! Czy jest pan na to zbyt leniwy? Moja prośba - nie leń się! Dziennikarstwo to też odpowiedzialność za to co się pisze.
pozdrawiam i ponawiam prośbę:
Nie bądź leniem Radku!
-
2009/07/15 00:14:20
Drogi Radku,
Czekam na wyjaśnienie z Twojej strony, Twojego kuriozalnego posta.
Ciekaw jestem, czy masz na tyle odwagi, by go wytłumaczyć
pzdr
-
2009/07/15 00:59:30
Nic nie musi wyjaśniać... wystarczy, że przyzna się do kłopotów z czytaniem i rozumieniem tekstu czytanego. :)

Jakoś naprawdę nie jestem wstanie pojąć w jaki sposób można napisać takie bzdury...
-
2009/07/15 18:47:48
Wystarczy posłuchać tej rozmowy: www.sport.pl/video/12,98305,6820932,Gortat_zostaje_w_Orlando__Dobrze_czy_zle_.html
by zrozumieć, że Leniarski nie ma pojęcia o koszykówce.
Zenujący post
Leniarski kick out
-
2009/07/15 22:48:16
Panie Radku , dużo ciekawych rzeczy Pan o sporcie za oceanem , napisał - dziękuję .

Ale niestety ten tekst nie jest godzien żadnej merytorycznej dyskusji ani oceny .

Jest żenujący , nieprawdziwy , z gruntu fałszywy , nie ma w nim krzty zrozumienia sportu - idei - jaka mu pierwotnie przyświeca (ła).

Co to znaczy " sprytne ruchy " , co to znaczy " biznes " ?

Niestety dla Pana i wg Pana , biznes=sport - sport przez duże "S" .

Tragikomiczne - nie spodziewałbym się czegoś podobnego po dziennikarzu skądinąd na wysokim poziomie .

Tak , Marcinie - ciesz się tylko fortuną , nieważny Twój potencjał , na grochu do Orlando maszeruj ( płyń promem ) , dziękuj wszystkim - jesteś bogaty - tam jest ciepło i w ogóle .

A sport ? Marcinie - nieważne - jak polski piłkarz za granicą - ciesz się kasą i nie wysilaj - pełzaj za Dwightem i baw się dobrze .

Tak to Pan widzi , Panie Leniarski ?- żałosne do którejś tam potęgi ....
-
2009/07/16 01:54:49
Żałosne. Mam nadzieję, że skoro Marcin Gortat wzbudza u pana takie obrzydzenie, to nie pokwapi się pan na żaden mecz z jego udziałem. Podejrzewam, że teraz będzie jeżdżenie po USA, bo mamy Polaka w NBA. Mam nadzieję, że ktoś taki nie będzie jeździł. Oby Gortat bojkotował wywiady z taką pożal się Boga dziennikarzyną.

Kick Out Leniarski out of "GW"
-
karii10
2017/11/15 12:35:18
Wow. to mega imponujące, z jego strony bardzo odwazny krok
-
karii10
2017/12/07 08:41:42
Vince, wydaje mi się że przesadzasz. Po za tym opinia o kimś może się zmieniać. Być może bliżej mu się przyjrzał i doszedł do innych wniosków. Swoje zdanie można zmieniać milion razy :D