Blog > Komentarze do wpisu
Kubica ma wiatr w żaglach, ale Brawna nie pobije

Jeszcze o pierwszym wyścigu.

Pierwsze - nie sądzę, aby były szanse na pokonanie samochodów Brawn GP w walce o tytuł tym roku. Są za szybkie i niezawodne.

Button i Barrichello 

A o tylko w sprawie niezawodności były znaki zapytania. Jeśli chodzi o szybkość - pamiętajmy, że Kubica zbliżył się do liderów tylko dzięki samochodowi bezpieczeństwa, który wyrównał stawkę. A jeśli chodzi o te osławione dyfuzory - nie jestem w stanie sprawdzić, czy to nie był żart - Barrichello powiedział (śmiejąc się przy tym, dlatego nie wiem, czy to nie dowcip) na konferencji, że Kovalainen na pierwszym zakręcie rozbił mu tylny dyfuzor. Mimo to Brazylijczyk wciąż był szybki - choć ani razu nie najszybszy. W ogóle jego samochód dostał z tyłu, z przodu, z boku i na koniec był drugi! Pełny szacunek.

Kolejny test - Malezja, gdzie jest wilgotno i gorąco, czyli ciężki test dla silników. A przecież w tym roku muszą wytrzymać więcej, niż w zeszłym sezonie. Jednak Brawna ma silnik mercedesa, który jest niezawodny, nie używa KERS-u, który może zawodzić i stać się w pewnym momencie balastem.

Drugie. Nie sądzę, aby Ferrari i McLaren odbiły się bardzo mocno od dna. W każdym razie nie będzie tak, że Brawn wygrywa, a za nim równym szeregiem krezusi, czyli Ferrari i McLaren. Brak testów to jedna przeszkoda dla zespołów-dawnych potentatów, ale bodaj jeszcze większa to biurokracja. Śmieszne, co? Biurokracja w F1. Mam na myśli ociężałość organizacyjną. Bo jak 800-1000 osób pracuje nad bolidem w gigancie, to czas reakcji jest odpowiednio większy niż w małym zwartym zespole. Właśnie Brawn zwalnia coś około 270 osób. To będzie - jak na warunki F1 - zwarte komando, szybko reagujące na zmiany i skuteczne. Inni muszą się dostosować do nowych warunków, narzuconych przez Brawna.

Po trzecie - Heidfeld znów ma problem, nic się nie zmieniło z kwalifikacjami. I po prostu ciekawy jestem, czy zespół znów nie poświęci części sił na ratowanie punktów w klasyfikacji konstruktorów, traconych przez Heidfelda. Czy powtórka z poprzedniego sezonu.

Czwarte - BMW Sauber to jednak profesjonaliści. Rzeczywiście pracowali nad bolidem długo i skutecznie. Gdyby nie sensacyjny Brawn GP, byliby pierwszą-drugą siłą w F1.

I na koniec pytanie: czy Kubica założy KERS w Malezji? Tor ma taką charakterystykę, że KERS może w nim pomóc. Ale (niespełniony) sukces w Melbourne może go od tego odwieść. Ciekawe, na co się zdecyduje.

PS. Ciekawe połączenie informacji odnalazł weteran wśród reprorterów wyścigowych James Allen. Otóż w 1977 roku kiedy do Argentyny leciał debiutancki team Walter Wolf Racing, w samolocie był też młody inżynier Ross Brawn. I w Argentynie wygrał Jody Scheckter z Wolfa (na zdjęciu z tego właśnie wyścigu). Był to ostatni przypadek w F1, że pierwszy wyścig sezonu wygrał nowy zespół. Aż do GP Australii 2009 - podwójnego zwycięstwa stajni Rossa Brawna.

Jody Scheckter w Argentynie 1977

poniedziałek, 30 marca 2009, radoslawleniarski

Polecane wpisy

  • Wielkie zniszczenia u Nicka Heidfelda

    W czasie wyścigu w Melbourne nie mogłem zrozumieć, jakim cudem Nick Heidfeld był aż dwie sekundy wolniejszy od Witalija Pietrowa. Gdy zaraz za metą usprawiedliw

  • Dla przyszłych dziennikarzy F1

    Red Bulla wpadł na nowy pomysł , o którym warto powiadomić, choć intencja promocyjno-reklamowa RB jest oczywista. Mistrzowie świata szukają kandydatów na report

  • Co zniechęca profesjonalistów do Bahrajnu

    Wczoraj rozmawiałem z Ziggim Rozalskim, współpromotorem Tomasza Adamka, najlepszego polskiego pięściarza. Podkreślał, że jego przyjaciel będzie walczył o tytuł

Komentarze
2009/03/30 12:42:14
taaaa rewelacyjne brauwn GP... neich tylko komisja postanowi, ze ich dyfuzorki są sprzeczne z przepisami i bedzie ciezko.... a nawet jak nie to inne zespolu w 4-5 wyscigu beda mialy podobnie, wiec skonczy sie "brownowanie"....
-
2009/03/30 16:18:37
Brawna w Australii by nie pobił bez pomocy SC, ale też trzeba zauważyć, że Safety Car wyjechał dopiero po zatankowaniu Buttona. Czemu? Skąd ta pomoc FIA dla Brawn GP? Poza tym nie przesadzałbym z tą gloryfikacją podwójnego zwycięzcy z Australii. Button nie mógł odjechać Vettelowi przez cały wyścig, a samochód Red Bulla nie posiada dyfuzora i KERS. Oczywiście, odnotowali wspaniały sukces, ale może już pod koniec tego tygodnia ich tempo będzie gorsze, Kubica ich dogoni? OBY :)
-
2009/03/30 17:16:54
Co do Rubensa Barichello, to nie powiedziałbym, że był szybki, kręcił stosunkowo słabe czasy, o ile się nie mylę miał dopiero 14 czas w wyścigu. Jeśli natomiast chodzi o to, co powiedział na konferencji prasowej po wyścigu, to potwierdza to jedynie fakt, że Brawn na dyfuzorach zyskuje dość dużo i myślę, że w tej chwili różnica pomiędzy Kubicą(zaznaczam Kubicą, w mniejszym stopniu BMW), a Brawnem zawiera się jedynie w drugim dyfuzorze. Jeśli chodzi natomiast o stratę Kubicy do momentu pojawienia się samochodu bezpieczeństwa, to wynikała ona głównie z miękkich opon Roberta, a także z tego, że nie miał przed sobą czystego toru(wlókł się przed nim Massa). Podsumowując myślę, że Kubica od momentu rozwiązania się sprawy dyfuzorów będzie mógł spokojnie walczyć o zwycięstwa, niezależnie czy sędziowie zdecydują o legalności drugiego dyfuzora, czy też nie.
-
2009/03/30 17:38:01
za 2 wyścigi zdyskwalifikują tych zwycięzców z dyfuzorami i się okaże, że zwyciężył Hamilton :)
-
2009/03/31 15:34:59
@Iker
Button mówił i jego ludzie z zespołu też, że nie jechał na maksa. Dziękowali mu, że taki rozsądny. Prawdopdobnie, gdyby doszło co do czegoś, mógłby wycisnąc więcej. Co do późnego SC - sprawa jest z Warszawy nie do rozkminienia. Nigdzie nie widziałem, aby ktoś dłużej sie nad tym zastanawiał. Były jedynie komentarze na żywo (i pytania o przyczynę, bez odpowiedzi) w TV i internecie
@Robaldo
Masz rację, faktycznie RB nie był bardzo szybki, ale też nie odstawał za bardzo - ze zniszczonym dyfuzorem i po dwóch zbitkach. Jak miał czyste pole (48-50 kółko), jechał 0,3 wolniej od Buttona. Inna sprawa, że wtedy Button zaczął sie oszczędzać.

Kubica od momentu rozwiązania się sprawy dyfuzorów będzie mógł spokojnie walczyć o zwycięstwa, niezależnie czy sędziowie zdecydują o legalności drugiego dyfuzora, czy też nie.
Co masz na myśli? Że jak nie będzie zakazu po 14 kwietnia, to BMW zamontuje podobny? Ja nie wiem, na ile to będzie możliwe. Niektóre zespoły mogą mieć z tym problemy, bo zmiana będzie musiała wymagac wiekszej roboty kontruktorskiej.
-
2009/03/31 17:51:45
Dokładnie. Miałem na myśli, że BMW zamontuje ten drugi dyfuzor. Nie wyobrażam sobie, że zespół, który chce walczyć o mistrzostwo, nie zamontuje drugiego dyfuzora, który według mnie w przypadku stajni z Hinwil jest w tej chwili kluczem do sukcesu, bo samochód mają naprawdę niezły. Osobiście wolałbym jednak, żeby dyfuzory okazały się nielegalne. Nie będzie wtedy trzeba "grzebać" przy dobrze poukładanym samochodzie BMW(to zawsze pewne ryzyko, że może coś nie wyjść), a także myślę, że Brawn bez dyfuzora choć będzie nadal mocne, to już tylko na wyciągnięcie ręki dla Kubicy.